Wycieczka i zwiedzanie Muzeum Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich
Kuklówka Radziejowicka
(powiat Żyrardowski województwo mazowieckie)
,,Bóg stworzył Człowieka, Człowiek Rodzinę, Rodzina Ojczyznę, Jam Dwór Polski, co strzeże tego mężnie”
Członkowie Związku Piłsudczyków Radom wraz ze swoimi rodzinami odwiedzili kolejne niezwykłe miejsce związane z Józefem Piłsudskim i nie tylko. Wycieczka i zwiedzanie Dworu Biniszewice Muzeum Lwowa i Kresów obyła się w dniu 07.06.2025 r.
Muzeum Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich powstało 27 października 2007 r. z inicjatywy dwóch wybitnych Polaków: prof. Tadeusza Łodziana i Jerzego Janickiego oraz jego właścicieli Aleksandry i Bogdana Biniszewskich. Początkowo było to Muzeum Fundacji Lwów i Kresy Południowo-Wschodnie. W lipcu 2011 r. Muzeum nadano regulamin i nadzór Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Muzeum znajduje się w Kuklówce Radziejowickiej, a jego siedzibą jest bardzo wiernie odtworzona kopia dworu kresowego z 1827 r. – rodzinnej posiadłości pradziadków właścicielki Joanny Aleksandry Biniszewskiej.
W alkierzowym dworze z podwójnym dachem polskim, krytym wiórem osikowym, we wnętrzach zachowana jest trakcyjność oraz tradycyjny podział i znaczenie pomieszczeń, np. antyszambr, kancelaria, biblioteka, salon, itd. Dwór jest orientowany zgodnie ze stronami świata i wykorzystaniem naturalnych promieni słonecznych. Na zwiedzanie przeznaczony jest parter dworu. Muzeum Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich wkrótce stanie się częścią skansenu „Zaścianek Kresowy”. Jego bazę stanowią już dziś dostępne do zwiedzania dwór, stodoła wybudowana wg projektu rzeźbiarza Jana Szczepkowskiego z 1916 r., kurnik oraz stajnie huculskie.
Już wkrótce do skansenu sprowadzona zostanie z Zakopanego zabytkowa willa „Turnia”. Jest to oryginalna willa projektu Witkiewicza, wybudowana przez słynnego cieślę Obrachtę dla małżonków Olgi i Andrzeja Małkowskich – założycieli pierwszych drużyn harcerskich w Polsce. Przebywali w niej m.in. Makuszyński, Modrzejewska, Piłsudski i wiele innych znamienitych postaci z historii i kultury polskiej. Jest to jedyne w Polsce muzeum o takim profilu, które posiada kilka tysięcy eksponatów. Celem naszej wycieczki nie był bynajmniej w pierwszej kolejności Dwór Kresowy i piękne otoczenie, ale budynek mniej okazały skromny i na pierwszy rzut oka niczym specjalnym się nie wyróżniający, nie odbiegający niczym specjalnym od drewnianych domów, ale, jakże wielkie było nasze zdziwienie kilka miesięcy wcześniej, gdy dotarła do nas informacja, iż w Polsce znajduje się dom przewieziony z Syberii w którym mieszkał na zesłaniu sam Józef Piłsudski.
Tutaj małe przypomnienie życiorysu najwybitniejszego polskiego męża stanu, wyzwoliciela i obrońcy Ojczyzny :
,, Po ukończeniu gimnazjum w Wilnie młody Józef Piłsudski, jako świeżo upieczony maturzysta, na jesieni 1885 r. rozpoczął studia medyczne w dość odległym od rodzinnego domu Charkowie. Przyszły marszałek Polski po latach twierdził, że kierunek studiów wybrał ze zwykłej przekory, zaznaczyć jednak wypada, że jego edukacja na poziomie szkoły wyższej przebiegała początkowo pomyślnie i bez większych komplikacji. Z czasem jednak Piłsudskiego zaczęła coraz bardziej pociągać młodzieżowa działalność konspiracyjna w charkowskiej grupie organizacji Narodna Wola. Nie da się ukryć, że przybyły z Wilna Polak był jednym z aktywniejszych politycznie studentów, co musiało wkrótce doprowadzić do jego konfrontacji z surowym carskim prawem.
Na początku 1887 r. życiowe plany młodego wilnianina związane z nauką i kontynuowaniem socjalistycznej konspiracji zostały całkowicie zniweczone. Stało się tak za sprawą wykrycia przez policję polityczną Ochranę przygotowań do zamachu na cara Aleksandra III. Do pozbawienia życia rosyjskiego monarchy dążyła Frakcja Terrorystyczna Narodnej Woli. Józef zaś nieświadomy celu wyznaczonego przez tę organizację, wcielając się w rolę przewodnika pomógł narodnikom zdobyć w Wilnie truciznę, a następnie udzielił wsparcia uciekającemu za granicę członkowi spisku, Orestowi Goworuchinowi.
Aresztowany na początku kwietnia 1887 r. Piłsudski został osadzony w petersburskiej Twierdzy Pietropawłowskiej, gdzie oczekiwał na proces zamachowców, podczas którego miał zeznawać jako świadek. Sąd skazał wszystkich oskarżonych na karę śmierci, lecz przez zastosowanie prawa łaski wyroki wykonano jedynie na pięciu osobach (m.in. zamieszany w spisek brat Piłsudskiego Bronisław, otrzymał karę piętnastu lat katorgi).
20 kwietnia 1887 r. na mocy trybu administracyjnego Józefa Piłsudskiego ukarano pięcioletnim zesłaniem, które miał odbywać na terenie Syberii. Szlak jego podróży na wschód wiódł z Wilna przez Petersburg, Moskwę, Niżny Nowogród, Tomsk, Krasnojarsk i Irkuck, aż do Kireńska nad Leną.
Kireńsk był niewielką miejscowością o typowej dla tego obszaru zabudowie, na którą składały się domostwa wzniesione z grubych drewnianych bali. Piłsudski przebywał tam do lipca 1890 r., zaś pozostałą część wyroku – 2 lata spędził w Tunce”.
I tu rozpoczyna się opowieść przewodnika po Muzeum, Pana Bogdana Biniszewskiego, który był pomysłodawcą, poszukiwaczem i realizatorem pomysłu na odnalezienie domu/domów w których mógł mieszkać Józef Piłsudski na zesłaniu.
Z Wikipedii: ,, Tunka (ros. Тунка) – wieś (ros. село, trb. sieło) w rejonie tuńkijskim Buriacji w Rosji, położona w Dolinie Tunkińskiej. Miejscowość była kiedyś stolicą rejonu tunkińskiego. W XIX wieku służyła jako miejsce zesłań więźniów politycznych, m.in. grupy 145 księży aresztowanych w powstaniu styczniowym[2]. W roku 1909 proboszcz irkucki Jozafat Żyskar zanotował, że wśród nich znajdowało się świeckich księży: z archidiecezji warszawskiej 9, z diecezji kujawskiej 4, z płockiej 13, z lubelskiej 5, z podlaskiej 7, z augustowskiej (sejneńskiej) 7, z sandomierskiej 10, z wileńskiej 10, z żmudzkiej 10, z łucko-żytomierskiej 5, z podolskiej 1, z archidiecezji mohylowskiej 5, z diecezji mińskiej 7. Oprócz tego było 36 zakonników: franciszkanów 7, reformatów 10, kapucynów 3, misjonarzy 2, kanoników laterańskich 2, pijarów 2, filipinów 1, karmelitów 2, dominikanów 7, kleryków i braciszków różnych zakonów 12…Więźniami osadzonymi w Tunce byli m.in. Bronisław Szwarce, ks. Józef Stecki oraz Józef Piłsudski.
Pan Biniszewski wielokrotnie wyjeżdżał w głąb Rosji w poszukiwaniu śladów po polskich zesłańcach, posiadając wiedzę z wielu źródeł, w tym wspomnień Józefa Piłsudskiego. Ze wspomnień wynikało, iż dom w którym odbył ostatnie dwa lata na zesłaniu dzielił z Bronisławem Szwarce, polskim inżynierem i działaczem niepodległościowym; tłumaczem literatury rosyjskiej, m.in. poezji Michaiła Lermontowa i Aleksandra Puszkina, Działaczem „stronnictwa czerwonych” przed wybuchem powstania styczniowego (1863). Kierował on Wydziałem Spraw Wewnętrznych Centralnego Komitetu Narodowego, lecz został aresztowany przez władze carskie wkrótce przed wybuchem powstania 22 grudnia 1862 i uwięziony w Cytadeli Warszawskiej. 13 maja 1863 został skazany na karę śmierci, którą dzięki wstawiennictwu francuskiej cesarzowej Eugenii zamieniono na więzienie (zachował obywatelstwo francuskie) na roboty w kopalniach nerczyńskich. Podczas odbywania drogi na zesłanie, został cofnięty do Petersburga i osadzony w twierdzy Szlisselburg. Wobec pogorszenia stanu zdrowia w 1870 został zesłany do Turkiestanu. Następnie w obawie przed ucieczką w 1879 został przeniesiony do Tomska, w 1884 do Irkucka, a później do Tunki. Kilka lat temu podczas pobytu w Tunce sprawdził, co pisał Józef Piłsudski: ,,dom który dzieliłem z Bronisławem, było oddalony w prostej linii od poczty o ponad 500 kroków” z podaniem kierunku. Sprawdziliśmy to kilkakrotnie i był tam stary dom odpowiadający opisom, jednak te metry nie zgadzały się. Mieliśmy się już poddać, gdy napotkaliśmy staruszka Buriata. Wyjaśnił nam, że droga przebiegała onegdaj inaczej. Przeszliśmy i teraz odległość zgadzała się co do metra. Sam dom nie był zamieszkały od ponad dwóch lat, opuszczony i nie posiadał ganku, jaki odpowiadał opisom. Jednak przebywający z nami zaprzyjaźniony specjalista budowy domów drewnianych, cieśla pokazał nam na ścianie wokół drzwi wejściowych wycięcia w balach, które odpowiadały charakterystyce, dostawionemu kiedyś gankowi, który mógł ulec zniszczeniu. Sam dom był w kiepskim stanie z przeciekającym dachem i częściowo przegniłymi ścianami.
W Republice Buriacji zakup tego domu nie przysporzył Panu Bogdanowi trudności i po zawartej transakcji powrócił do Polski zorganizować jego przewóz.
W 2019 r. udał się tam, sprowadził ciężarowego z krytą naczepą TIR-a. Budynek rozbierał fachowiec z Polski, który oznaczał każdy z bali farbą. W trakcie rozbiórki stropu nagle spadła na ziemię wielka ilość kurzu i popiołu. Jak się okazało popiół na stropie – poddaszu miał dwie role do spełnienia, ocieplającą i przeciw pożarową, albowiem iskry z pieca, komina spadając na popiół nie stanowiły zagrożenia.
Podróż do Polski trwała z przygodami 2 tygodnie. Tu warto zaznaczyć, że pomysłodawca współwłaściciel Muzeum przed wyjazdem wielokrotnie omawiał ten projekt z przedstawicielami Ministerstwa Kultury w osobach ministerialnych. Ostatecznie udało mu się dotrzeć do Premiera Mateusza Morawieckiego, który szczerze zainteresował się tematem, podał swój ,,czerwony” numer telefonu i obiecał pomóc w sytuacjach kryzysowych. Przebiegała ona więc po cichu, gdzie wiedzę o ładunku posiadało niewiele osób z kręgów dyplomacji zagranicznej. Gdy ostatecznie bez większych problemów konwój dotarł do Kuźnicy Białostockiej do przejścia granicznego rozpoczęły się schody. Po licznych perypetiach, o których opowiem innym razem, dom przejechał przez granicę i dotarł na miejsce. Zestawienie go w Muzeum trwało jednak jeszcze do 2022 r. z powodu covidu, na który zachorował człowiek , który go rozbierał. Wnętrze składa się sieni, w której stał piec i trzech izb. Znajdują się w nich ekspozycje stałe. W izbie, którą zajmował Józef Piłsudski jest łóżko, biurko w stylu japońskim, dwa krzesła, krzyż, umywalka na ścianie z której spływała woda, gdy nie było mrozu wewnątrz i kilka drobiazgów z epoki. Na dwóch ścianach zachowały się ślady po kratowanych listewkach na które rzucano tynk z wapna pomieszanego z mchem dla lepszej izolacji. Spośród kilku okien, tylko w jednym był maleńki lufcik, który można było otworzyć, pozostałych nigdy nie otwierano, szyby poutykane kitem. Na zewnętrznych drewnianych izolacyjnych okiennicach, co widać na zdjęciach zachowała się oryginalna niebieska farba, zwana u nas ultramaryną. Następnie Pani Joanna oprowadziła nas po dworze i opowiedziała o jego historii, niezwykłych zabytkach, spotkaniach literackich, muzycznych i artystycznych.
Niewątpliwe Państwo Biniszewscy posługują się znakomitą wiedzą o kresach, ludziach, obyczajach, literaturze i sztuce. W dworskiej bibliotece zgromadzono ponad tysiąc wolumenów. Jednym z niezwykłych eksponatów jest drewniany świecznik który stał przy łożu śmierci Marszałka.
Po zakończonym zwiedzaniu gospodarze udostępnili nam miejsce na ognisko i biesiadę. Serdecznie dziękujemy za gościnę i spędzenie kilku godzin w sympatycznej atmosferze.
Dwa dni potem rozmawiałem ze znajomą Polką, mieszkającą we Lwowie, która jest długoletnim przewodnikiem po kresach i nie tylko. Poddała ona w wątpliwość oryginalność domu w którym mieszkał w Tunce na zesłaniu młody Józef Piłsudski, a który sprowadził go do Muzeum Fundacji Lwowa i Kresów Wschodnich w Kuklówce Radziejowicach Pan Bogdan Biniszewski. Mnie natomiast nie wydaje się, aby cała ta opowieść była mistyfikacją.
Zachęcamy gorąco do odwiedzenia tego niezwykłego Muzeum pięknie położonego wśród zieleni.
Sławomir Sońta
Zródła:
Folder Muzeum Fundacji Lwów i Kresy Południowo-Wschodnie
Spisane z opowieści przewodnika po Muzeum Bogdana Biniszewskiego,
Muzeum historii Polski,
Domena publiczna – Wikipedia.
Poniżej fotorelacja autorstwa Emila Wydry